Piątek po Bożym Ciele – pracujemy

W najbliższy piątek (31 maja) pracujemy normalnie. Jednak z doświadczenia wiemy, że często w takie dni występują problemy z odbiorem przesyłek przez kurierów. Odbywają się dużo wcześniej niż zwykle lub zdarza się, że kurier na zastępstwie mając dużo większy teren nie odbierze przesyłek. Dlatego może się zdarzyć, że zamówienia, choć spakowane w piątek, wysłane zostaną dopiero w poniedziałek.

Krótka przerwa 22-go maja

Z powodu spiętrzenia się zdarzeń losowych, w najbliższą środę, tj. 22-go maja, Nettigo przez jeden dzień będzie zamknięte. Nie będziemy wysyłać zamówień ani odbierać telefonów czy odpisywać na emaile. W czwartek wracamy do pracy i wyślemy wszystkie zamówienia.

BH1750 czyli o świetle i NAMie

Jak pisałem przy okazji NAMF-2020-46rc5 dodałem wstępną obsługę czujnika natężenia światła otoczenia – BH1750FVI, który w formie modułu jest dostępny na Nettigo. Podłączenie jest dość proste, bo sensor pracuje na szynie I2C, nie ma kolizji adresów, gładko. Ale podłączenie to jedno, a wystawienie go na światło to druga sprawa.

Najprościej (kwestia utrzymania względnej szczelności obudowy NAM, zwłaszcza od góry) byłoby zostawić sensor w środku. Ale czy jego wskazania będą miały jakiś sens? Zwłaszcza, że od długiego już czasu do każdego NAMa dodawana jest ochronna naklejka.

Dlatego, wyniki kilkudniowych testów! Jeden sensor został pozbawiony kopułki rozpraszającej światło i umieszczony pod pokrywką, na której jest standardowa naklejka. Drugi, przez rozszczelniona obudowę został wystawiony nad NAMem. Mówimy o dwóch różnych NAMach, wiszących jeden obok drugiego.

Oba NAMy znajdują się na wschodniej ścianie budynku, pod dachem, więc rozszczelnienie obudowy jednego nie stwarza problemu. Jaki rezultat?

Dzień słoneczny (31.03.2024)
Dzień pochmurny (3.04.2024)

OK. Pierwsze wyniki – stosunek odczytu wartości tego z BH1750 na zewnątrz do tego “pod” naklejką jest mniej więcej stały, między 8.1 a 8.8. Czyli np jak ten wewnątrz pokazuje 138 to ten na zewnątrz 1167 luxów. I zarówno w dzień słoneczny jak i pochmurny ten stosunek jest zachowany.

Wstępny wniosek? Spokojnie można wsadzić BH1750 do środka obudowy i nie przejmować się kłopotami z wyprowadzeniem sensora na zewnątrz. Bo uszczelnić nie tylko obudowę NAM trzeba jak i kopułkę BH1750 – która jest nałożona na wcisk i to taki niezbyt silny…. Wygląda na to, że rule of the thumb będzie – pomnożyć odczyt przez 8.5 jeśli sensor jest wewnątrz obudowy z naklejką. Muszę to przemyśleć, bo dotąd nie było takiej opcji “modyfikowania” odczytu.

Jeszcze trochę poobserwuję zachowania sensorów – raz, w słoneczny dzień dzielnik spadł do 7.5, ale wydaje mi się, że to było w momencie gdy słońce przestało już świecić bezpośrednio na “zewnętrznego” BH a ten schowany w obudowie był jeszcze w słońcu. To z oczywistych względów zaburzyło stosunek wartości odczytów z obu sensorów.

W kwestii czujników natężenia światła – dobra wiadomość jest też już taka, że niezawodne aqi.eco już wspiera odczyty natężenia światła! Dziękujemy!

Wygrali w Polsce, pomóż wystartować za wielką wodą!

omeGANG to drużna z białostockiego I LO, która jakiś czas temu zwróciła się do Nettigo z prośbą o pomoc w przygotowaniu do polskiego finału Destination Imagination. I, gratulujemy sukcesu drużynie, która zakwalifikowała się do finału w USA!

W ramach polskiego finału, sprzęt uzyskany od nas, omeGANG wykorzystał do realizacji otrzymanego zadania, czyli budowy flippera. Zadanie dokładniej polegało na zbudowaniu:

Flippera, który będzie poruszał piłką przez jak najdłuższy czas oraz stworzenie historii powiązanej z jego działaniem. Flipper musiał się składać z 3 modułów różniących się od siebie metodami technicznymi wykorzystanymi do ich działania. Państwa części okazały się niezbędne do tych modułów, które choć trochę opierały się na elektronice. Ostatecznie nasz Flipper został bardzo wysoko oceniony, zarówno za czas poruszania piłki, jak i różnorodność metod technicznych.

Jednak to nie koniec historii. Otóż, wygrana w polskim finale daje prawo udziału w finale globalnym, który odbędzie się pod koniec maja tego roku, w USA. Związane jest to z dużymi kosztami. Nettigo zwykle może pomóc zespołom takim jak omeGANG poprzez darowiznę nieco sprzętu, którym handlujemy. Jesteśmy jednak niewielką firmą i nie bardzo mamy możliwość większego wsparcia finansowego na tym etapie.

Jednak, wierzymy w nettigową społeczność! omeGANG założył zbiórkę na organizację wyjazdu do USA, a my mamy swoją skarbonkę na zrzutka.pl!

Zapraszam i zachęcam wszystkich do wsparcia młodzieży! Nasza skarbonka: https://zrzutka.pl/95jhvx/s/nettigo

NAMF-2020-46rc5

Dziś na serwerze z aktualizacjami umieściłem nowa wersję firmware. 46rc5 przynosi dwie istotne zmiany.

Czujnik BH1850FVI mierzy natężenie światła, było sporo pytań kiedy oficjalnie pojawi się dla niego wsparcie. No to już prawie oficjalnie, bo na razie tylko na kanale beta. Czujnik trzeba podłączyć do zasilania, I2C, żółty kabel może zostać luzem, będzie na domyślnym adresie 0x23.

Nie trzeba ustawiać adresu I2C, NAMF sam próbuje najpierw 0x23 a jeśli nie uda sie inicjalizacja to próbuje drugi adres, 0x5C.

Dane są zbierane i wysyłane do większości API (poza Sensor Community, bo ono nie obsługuje na razie takiej wielkości fizycznej). Pozostałe API nie korzystają jeszcze z tej wielkości. InfluxDB oczywiście przyjmie dane i jeśli masz np Grafanę, to zrobisz wykres.

Skoro większość API tego nie obsługuje, pojawia się pytanie po co? Dane są dostępne lokalnie (w /data.json), także świetnie się nadaje to do integrowania z Home Assistant czy Domoticz.

Druga zmiana jest dla wszystkich którzy lubią “więcej danych”. Od teraz NAMF mierzy czas potrzebny do wysłania danych dla każdego API – poza Sensor Community API. To ostatnie jeszcze nie jest mierzone, bo w odróżnieniu od pozostałych wysyłanie danych do SC jest bardziej rozrzucone po kodzie NAMF oraz wymaga oddzielnego wywołania dla każdej raportowanej wielkości fizycznej. Pomyślę też nad tym, ale na razie, dla pozostałych API podawany jest kod HTTP zwrócony przez API i czas ile całość zajęła (tylko dla ostatniego wywołania). Dane są dostępne tylko w interfejsie HTML, na stronie /status.

Co z NAMami PRO?

Często dostajemy pytania o NAMy PRO. Nie ma ich bo są ciągle problemy z jakością Wemosów PRO. Niejako jest to nawet zabawne jak różne problemy się pojawiają, w zależności od fabryki. Albo nie działa zasilanie 5V, albo są problemy z WiFi na zewnętrznej antenie. Oprogramowanie rzucające wyjątkami w losowych momentach podczas komunikacji WiFI. Albo, dość ciekawe w sumie, niby wszystko działa, poza I2C. Przecież I2C jest realizowane programowo, ale jednak nie, Wemos działa wspaniale dopóki nie wsadzić go w NAMa i próbować zeskanować linie I2C. Cisza. Wsadzamy Wemosa D1 mini (zwykłego) – działa 🙂

Jeden z pierwszych prototypów NAM (częściowo) SMD

Cóż, nie będzie chyba już tych Wemosów. Ale sa na rynku od lat sprawdzone i zawsze działające układy ESP07s od AI Thinker. Ponieważ NAM z zewnętrzną anteną są potrzebne więc początkowo (nawet kilka prototypów było) chcieliśmy przejść na pełen montaż SMD. Ale… jak się okazało i tak od THT nie uciekniemy (albo inaczej – przejście na pełne SMD będzie wymagało znacznie większej liczby iteracji, by upewnić się że mechaniczna wytrzymałość złącz XH będzie wystarczająca) więc koszt takiej płytki poszedł za bardzo w górę i chwilowo projekt NAMa SMD został zawieszony. Drugim powodem jest to, że NAM SMD rozwiązywał tylko połowę problemów. Gotowe, zlutowane zestawy byłyby dostępne, ale nie rozwiązał by problemu braku dostępności kitów do samodzielnego lutowania.

Dlatego powstało coś co sobie nazwałem Bidamos. Skąd nazwa to chyba nie trzeba mówić? 🙂 Założenie jest takie – moduł THT formatem i pinami zgodny z Wemosem, mający zewnętrzną antenę. Dla obcięcia kosztów – bez konwertera USB/Serial ale chociaż przycisk do programowania 🙂 zostawiłem.

Jeden z prototypów. Codename Bidamos

Chińskie święto LNY spowodowało jednak opóźnienie. Plan był by zrobić pierwszą serię przed LNY ale w testach wyszedł drobny błąd w PCB, więc… Nauczony już doświadczeniem nie puszczam na produkcję nieprzetestowanych projektów, więc… czekamy na ostatnią iterację testów…

TL;DR – NAMy PRO będą jeszcze dostępne. Zarówno w wersji zlutowanej jak i do samodzielnego montażu.

Teensy, Teensy LC – znowu jest!

Teensy LC cieszyło się sporą popularnością. Niestety, z powodu problemów z brakiem układów scalonych stanowiących ich serce, PJRC wycofało ten produkt. Nam nie pozostało nic innego 🙂 jak też go wycofać.

Niektórzy mieli swoje projekty pod ten dokładnie mikrokontroler dostosowane. Co prawda, minął już prawie rok od wycofania Teensy LC przez nas, więc kto musiał to pewnie swój projekt na Teensy 4.0 przerobił.

Tyle, że LC znaczyło Low Cost – jak projekt działał, to czemu nie użyć go znowu? Zwłaszcza że cena LC to ok 100 zł a 4.0 150 zł.

No to jeśli lubicie oszczędzać, to mamy dobrą wiadomość – od klienta który kiedyś od nas kupił sporo modułów udało się nam ich trochę odkupić. Projekt do którego były kupione nie wypalił w pełnej skali, więc trochę ich zostało. Kto potrzebuje nich korzysta – Teensy LC!

Wemos PRO – nie działa z pinu 5V

Ostatnio zaczęły do nas trafiać Wemosy PRO, które mają “drobny problem“. Cóż, okazuje się, że nie chcą (przeważnie) działać z gdy są zasilane przez pin 5V. Poza tym – wszystko gra. Braliśmy dostawy z dwóch różnych źródeł – i, niestety to samo.

Wygląda na to, że układ USB/Serial jest w zmienionej rewizji i gdy nie ma napięcia 5V z USB – startuje w jakimś nieustalonym stanie, przez co podaje na wejścia ESP8266 taką kombinację, która nie pozawala poprawnie się uruchomić.

Nie muszę pisać, że jest to dla nas spory kłopot, bo właśnie z pinu 5V Wemosy są zasilane w NAMach. I dlatego od dłuższego czasu nie mamy dla was w sprzedaży zestawów w wersji PRO. Niedawno wróciła do sprzedaży wersja PRO już zlutowana. Stało się to możliwe, dzięki drobnej przeróbce Wemosa.

Otóż, Vusb od pinu 5V jest oddzielone diodą, przez co napięcie z pinu 5V nie dostaje się do Vusb. Ma to sens, bo w momencie podłączenia kabla USB zapewnia separację między oboma sieciami.

Skoro w NAM nie korzystamy z gniazda USB, zdecydowaliśmy (do czasu znalezienia wersji Wemosa PRO, która będzie normalnie działać zasilana z pinu 5v), usunąć diodę i zastąpić ją zworką w zestawach z gotowym NAM. W tym tygodniu, powinny do nas dotrzeć inne warianty Wemosa PRO (z innym konwerterem USB/Serial) i mamy nadzieję, że będzie można z nich korzystać bez problemu.

Jednak jeśli masz takiego Wemosa, mającego taką przypadłość i możesz bezpiecznie użyć zworki (czyli nie korzystasz jednocześnie z zasilania 5V i USB) to pomoże Ci korzystać z takiego Wemosa.